Lokalny Bank Genów – Pokrzydowo

Witajcie moi drodzy. Wyjątkowy to czas, a raczej jego brak. Troszke zaniedbuje to niestety stronkę, ale działam ostro w realu, zatem czasu coraz mniej. Ostatnio miałem niezwykłą przyjemność wybrać się do malutkiej miejscowości Pokrzydowo z wizytą u mojego przyjaciela Tomasza Czmuchowskiego. Jest on prezesem Stowarzyszenia Dla Dawnych Odmian i Ras. Jak sam nazwa wskazuje, stowarzyszenie to działa na rzecz ochrony bioróżnorodności, oraz zachowaniu starych tradycyjnych odmian drzew owocowych, roślin uprawnych, czy ras zwierząt hodowlanych. Wiemy dobrze, że jest to niezwykle istotne. Nie będziemy się zbytnio rospisywać dlaczego, zacytujmy jedno z powiedzonek permkulturowych: „Bioróżnorodność zapewnia stabilność”. Dla wielu dzieci zza wielkiej wody, jakkolwiek by się to mogło wydawać niedorzeczne są na ten przykład 2 rodzaje jabłek. Zielone i czerwone. Stowarzyszenie pracuje nad tym aby taka systuacja nie zaistniała w Polsce. Wspieram tę inicjatywę zatem i serdecznie namawiam innych do tego samego. Formy wsparcia są różne.

Jedną z niezwykle interesujących mnie form działalności Stowarzyszenia jest Lokalny Bank Genów – Pokrzydowo. Osobiście inspiruje mnie ich działalność, być może z takiego to powodu, iż ostatnio dostałem totalnego bzika na punkcie roślinek i bioróżnorodności. Uwielbiam maluteńkie nasionka wsadzać do ziemi i patrzeć jak sobie rosną. Nie chcę zgrywać jakiegoś wielkiego znawcę w tym temacie. Jak do tej pory udało mi się jedynie zebrać nasiona z dwóch roślin jakie miałem okazje wychodować będąc na kursie permakultry w Indiach. Była to fasolka (Vigna unguiculata), oraz Amaranthus (Odmiana czerwonolistna, nazwy botanicznej nie znaju). Owe nasionka z dumą przywiozłem Tomkowi i stały się one historyczną jak dla mnie pierwszą wymianą w ramach współpracy z bankiem genów. Ja dostałem znacznie więcej. Udałem się do maluteńkiego biura Banku Genów, gdzie obsłużyła mnie urocza pani Kasia. Udało mi się ją nawet sportretować. Przedstawiam zatem wszystkim tę uroczą osóbkę.
Jak widzicie zasoby banku nie wydają się być jeszcze wielkie, ale z tych szufladek Kasia wyjmowała coraz to nowsze i ciekawsze dla mnie nasionka. Dostałem duuuużo. Wiele odmian fasoli (tak fasolka będzie moim pierwszym zadaniem, z racji łatwości zbierania nasion oraz niewystępowania niebezpieczeńst krzyżowania się), bakłażana, marchewkę, pomidorki, oraz między innymi wieloletni kwiatuszek (mam nadzieję, że tak jak jego peruwiański kolega jest jadalny) – miechunkę.

Powtórzę się. Zasoby banku nie są zbyt wielkie, ale ale. Można na to zaradzić. Wszem i wobec namawiam wszystkich do zaangażowania się w tą wspaniała inicjatywę jak ochrona bioróżnorodności. Każdy może współpracować i rozwijać sieć współpracy. Zakładajcie swoje lokalne banki genów, nawiązujcie współpracę, wysiewajcie, zbierajcie nasiona i wymieniajcie się. Monsanto może nas pocałować w tyłek. Moc należy do Nas. Oj zdaje się, że się trochę podnieciłem. Tak, jest to dla mnie bardzo inspirujące i ciekawe. Udało mi się nawet w ramach nowego (niedługo opublikuje) cyklu PREMAKULTURA.TV nakręcić wywiad z prezesem Banku Genów. Ciekawej rozmowie będziecie mieli możliwość przysłuchać niebawem.

Ale to nie wszystko. Na terenie Pokrzydowa okazało się iż urzęduje postać niezwyle ważna dla rolnictwa ekologicznego ( z nią również wywiad niebawem, a na jesieni spotkanie w Ekowiosce-Barkowo). Panie i Panowie mam niezwykły zaszczyt przedstawić legendę polskiego rolnictwa ekologicznego. Pan Mieczysław Babalski.


W tym miejscu nie jestem w stanie zbyt wiele napisać o tym człowieku. Dlaczego? Ano dlatego, iż należałoby napisać całą książkę. Niedługo umieszczę wywiad jaki udało mi się przeprowadzić. Wydaję się iż konikiem pana Mieczysława są zboża. Cytując: „Opisując różne zboża można powiedzieć, że żyto daje nam spokój wewnętrzny, pszenica energię słońca, jęczmień daje mądrość, a owies to płodność.”

Pan Mieczysław uprawia swoje zboża od metodami ekologicznymi od ponad 20-u lat. Współpracuje z bankiem genów, wprowadza stare odmiany, m.in. orkisz, płaskurkę, samopsze. Produkuje z nich makarony, znane przez wielu pasjonatów ekologicznej żywności. Przebywanie z tym człowiekiem to wielka przyjemność. Jest to chodząca encyklopedia i według mnie żywa legenda. Uczeń profesora Górskiego – legendy niestety już nieżyjącej. Postaci pana Babalskiego postaram się poświecić oddzielny wpis bo na prawdę warto. Jestem niezwykle wdzięczny iż udało mi się nawiązać z nim kontakt. Dostałem od niego 4 rodzaje zbóż do zasiania w tym roku w Barkowie, a obiecane mam na jesien ozime. Będziemy je razem sadzić w ramach warsztatów jesiennych. Już teraz rezerwujcie sobie czas, bo naprawdę warto. Miałem okazję również spróbować pierwszy raz w życiu swym topinambur. Niezwykła pychotka, jak dla mnie. Na zdjęciu topinambur przed spożyciem w ekologicznych rękach pana Babalskiego.
Na zakończenie chciałbym podziękować bohaterom mojego wpisu za niezwykły dzień jaki w ich towarzystwie spędziłem. Namawiam wszystkich czytelników do współpracy na rzecz zachowania bioróżnorodności. Powtórzmy tym razem z angielska (jakoś to ładniej mi brzmi) – BIODIVERSITY IS STABILITY!!!

Advertisements

2 thoughts on “Lokalny Bank Genów – Pokrzydowo

  1. Obszerną wiedzę o właściwościach zbóż posiadał Rudolf Steiner. Mówił o cechach właściwych całym kulturom (człowieka) ze względu na to jakie zboże było/jest podstawą pożywienia. Bliski Wschód, Rzymianie, Grecy, Tereny Europy. Bardzo ciekawa wiedza. Poszperajcie sami. W tej chwili trudno mi dotrzeć do lit. źródłowej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s